Polska zajęła 25. miejsce na 28 pozycji w rankingu zrównoważonego rozwoju ochrony zdrowia. Nieco wyżej, bo na 22. miejscu, nasz kraj uplasował się w indeksie raka piersi.
Poniżej unijnej średniej
25. miejsce oznacza 41 punktów na 100 w tegorocznym Indeksie Zrównoważonego Rozwoju Systemów Ochrony Zdrowia, czyli o kilkanaście punktów mniej niż wynosi europejska średnia (54 punkty). Indeks, mający obrazować kondycję systemów opieki zdrowotnej w krajach Europy, objął aż 83 wskaźniki, na których opartych zostało pięć parametrów. Dotyczą one: dostępu do opieki medycznej, kondycji zdrowotnej społeczeństwa, innowacyjności, jakości oraz żywotności.
Niska innowacyjność
Najsłabiej w rankingu wypadła innowacyjność systemów ochrony zdrowia. Pod tym względem prym w Europie wiodą: Dania, Niemcy, Holandia, Szwecja, Austria i Wielka Brytania. Polska znalazła się w ogonie rankingu, czego przyczyną okazała się niska innowacyjność krajowej gospodarki mierzona liczbą patentów dla produktów i wyrobów medycznych, a także wysokością wydatków rządowych na badania i rozwój w zakresie medycyny.
Brak kadry i wiedzy o zdrowiu
Słaby wynik Polski przy pozostałych parametrach wynika w dużej mierze ze zbyt niskiej wiedzy rodaków o zdrowiu i ograniczeniach związanych z dostępem do opieki zdrowotnej. Jak się okazuje, dużo punktów w kategorii żywotności nasz kraj stracił ze względu na spore niedobory kadry medycznej. Dosyć dobre wyniki odnotowaliśmy natomiast w kategorii kondycji zdrowotnej. Zasługą jest wysoki odsetek wyszczepialności oraz niska ilość zachorowań na HIV. Wynik ten mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie wysoka śmiertelność z powodu nowotworów oraz mała aktywność fizyczna Polaków.
Źródło: Rp.pl